Wybierz miasto
Sport Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Koniec wielkiej Brazylii! Rezende w Polsce?

2008-08-25

 Po finale żeńskiego turnieju olimpijskiego siatkarek, zawodniczki USA prosiły swoich rodaków o rewanż. Panowie okazali się honorowi i pokonali kanarkowych 3-1. "To koniec największej drużyny w historii siatkówki!" - grzmią światowe media a trenera Bernardo Rezende łączą z reprezentacją... Polski!

Umarł król! Niech żyje król!

Nikt nie uwierzyłby, że kraj w którym nie ma profesjonalnej ligi siatkówki, a rozgrywki uniwersyteckie toczą się przy pustych trybunach, może zdobyć aż cztery medale olimpijskie w tej dyscyplinie. Dwa złota przypadły reprezentantom USA w "plażówce", srebro dla pań z hali i złoto dla panów. Złoto, które było jedną największych niespodzianek tych igrzysk.

Zaczęło się zgodnie z planem. Giba i Andre Heller poprowadzili kanarkowych do zwycięstwa w pierwszym secie. Wydawało się, że Bazylia weźmie rewanż za finał tegorocznej Ligii Światowej. Ale kolejne sety przebiegały już pod dyktando USA. Atomowe serwisy Claytona Stanleya sprawiły, że Brazylijczycy pogubili się w odbiorze i przegrali dwa kolejne sety: do 22 i 21.

W  - jak się miało potem okazać - ostatnim secie, walka była wyrównana, choć drużyna z kraju kawy wyszła na trzypunktową przewagę. Gdy jednak Amerykanie znów za sprawą Stanleya odrobili straty a potem wyszli na prowadzenie, stało się jasne, że zbliża się koniec jednej z największych drużyn w historii Igrzysk. Brazylia przegrała olimpijskie złoto i prawdopodobnie ostatni raz zagrała w takim składzie. A Amerykanie po sukcesach w Pekinie i Rio de Janeiro zdobyli w siatkówce wszystko co najaważniesze.

Biało-czerwoni, czyli krajobraz po bitwie

O zakończeniu reprezentacyjnej kariery myśli Giba, z kadrą już pożegnali się Anderson i Gustavo. Z kolei trener Bernardo Rezende mówił przed turniejem, że w przypadku porażki pozostanie na stanowisku, żeby "odkupić grzechy", ale nie wydaje się to prawdopodobne. Prowokowany przez dziennikarzy nie wykluczył, podjęcia rozmów w sprawie objęcia... biało-czerwonych! Choć podobno prezes PZPS wspominał, że Rezende byłby idealnym kandydatem na to stanowisko, pozostali działacze następcy Lozano upatrują wśród polskich szkoleniowców. Najczęściej padające nazwiska to Stelmach i Panas.

Jeśli chodzi o Polaków to zaskoczyli nas pozytywnie. Po słabych występach poprzedzających olimpijskie zmagania, niewielu liczyło na dobra grę naszych. Tymczasem Wlazły i spółka pokonali Serbię a nawet Rosję. Trudno powiedzieć czego zabrakło: szczęścia, umiejętności? Bo gdy w piątym secie ćwierćfinałowej potyczki z Włochami było 13-13 zdarzyć mogło się wszystko. Zdarzyło się to, co najgorsze, to co zawsze...

Trenerowi Lozano czas podziękować. Dokonał wiele z naszą reprezentacją, żadnemu z Polskich trenerów - nie licząc Huberta Wagnera - powtórzyć się tego nie udało i długo pewnie się nie uda. To dobrze, że Argentyńczyk odchodzi, bo chyba przekazał naszej reprezentacji wszystko. On wprowadził ją do czołówki światowej, teraz szukajmy kogoś kto wprowadzi ją na szczyt, kogoś kto stworzy drużynę, która zastąpi w roli hegemona Brazylię. Na pewno roli takiej nie spełni Stelmach, być może poradzi sobie z tym Panas, ale to z Rezende na trenerskiej ławce mamy na to największe szansę.

Jakub Guder
jakub.guder@dlastudenta.pl


Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

 
BLOK PROMOWANY
Energia pomarańczy w pielęgnacji ciałaWeź udział w konkursie i wygraj zestaw kosmetyków Ziaja z zawartością naturalnego masła pomarańczowego.
video
FB dlaMaturzysty.pl reklama